Demokracja i Sprawiedliwość

Litwa nadal odracza debatę nad ratyfikacją Traktatu o zwalczaniu przemocy wobec kobiet

Mimo że Litwa podpisała Konwencję Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej (Konwencja Stambulska) w 2013 r., nadal nie została ona ratyfikowana. Tylko pięć innych państw członkowskich UE jeszcze tego nie uczyniło.

prez Human Rights Monitoring Institute

Konwencja stambulska to przełomowy traktat międzynarodowy, który pomaga chronić kobiety przed napastowaniem i przemocą domową. W 2018 roku konwencja została po raz pierwszy przedstawiona do rozpatrzenia przez litewski parlament. Została jednak odrzucona przez PE. Litwa (obok Bułgarii, Czech, Węgier, Słowacji i Łotwy) pozostaje jednym z sześciu państw członkowskich UE, które nadal nie ratyfikowały konwencji.

Jednak w tym roku kwestię ratyfikacji konwencji stambulskiej ponownie podjęła i przywróciła na arenę polityczną wybrana w zeszłym roku przewodnicza Sejmu: Viktorija Čmilytė-Nielsen.

Ostra debata i mity na temat tożsamości płciowej

W rezultacie dokument zyskał większe niż kiedykolwiek zainteresowanie opinii publicznej, stając się jednocześnie osią zaciekłej debaty politycznej. Przestrzeń publiczna została wypełniona po brzegi budzącymi ogromne wątpliwości mitami; największe kontrowersje spowodowały koncepcje konwencji dotyczące tożsamości płciowej i "płci społecznej".

Jednym z argumentów, na które powołują się przeciwnicy ratyfikacji konwencji jest to, że litewski system prawny ma już funkcjonujące, wystarczające narzędzia do zwalczania przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Co oznacza, że dokument nie miałby większego wpływu na rozwiązanie tego problemu.

Traktat pomaga zwalczać przemoc seksualną

Eksperci podkreślają jednak, że konwencja zmusiłaby ustawodawców, aby powzięli niezbędne kroki w celu kryminalizacji stalkingu czy przystosowania nakazów ochrony do litewskiego systemu prawnego. Przyczyniłaby się również do wypracowania lepszej kooperacji między instytucjami, pomogłaby zbudować kompleksowy system wsparcia ofiar przemocy domowej i zmusiłaby organy państwowe do podjęcia stanowczej walki z przemocą seksualną.

Ostatecznie, ze względu na silne sprzeciwy opinii publicznej, zdecydowano o wyłączeniu kwestii ratyfikacji konwencji z planu obrad na wiosennej sesji parlamentu. Prezydent Gitanas Nausėda z zadowoleniem przyjął decyzję koalicji rządzącej, twierdząc, że skoro koncepcja płci społecznej miałaby również wpływ na system edukacji w kraju oraz wolność wypowiedzi, ratyfikacja dokumentu zasługuje na głębszą dyskusję.