Państwa UE głęboko zaniepokojone stanem praworządności w Polsce i na Węgrzech

Francja i Niemcy chcą przeprowadzenia kolejnego wysłuchania Polski i Węgier w ramach procedury art. 7, do którego miałoby dojść na czerwcowym posiedzeniu Rady i które dotyczyłoby poważnych zagrożeń dla podstawowych wartości na Węgrzech i w Polsce.

Komisja Europejska nie widzi znaczącej poprawy sytuacji w zakresie praworządności na Węgrzech i w Polsce, a negocjacje w sprawie kilku istotnych kwestii utknęły w miejscu. Tak wynika z notatek Liberties sporządzonych podczas wtorkowego posiedzenia ministrów UE, na którym przedstawiciele Komisji Europejskiej powiedzieli ministrom, że sytuacja społeczeństwa obywatelskiego nie poprawiła się w ostatnich miesiącach. Przedstawiciele powiedzieli również, że prawnicy KE analizują obecnie odpowiedź węgierskiego rządu w sprawie ustawy, która uniemożliwiła organizacjom pozarządowym zajmującym się migracją udzielania pomocy prawnej i publicznego mówienia o migracji.

"Brak skutecznych mechanizmów kontroli i równowagi"

KE jest szczególnie zaniepokojona tym, że od sierpnia 2018 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka musiał wydać 10 środków tymczasowych zobowiązujących rząd Orbána do dostarczania żywności osobom, których wnioski o azyl zostały odrzucone, a które przebywają w strefach tranzytowych. KE podkreśliła również swoje zaniepokojenie stanem wolności mediów na Węgrzech, a także brakiem konkretnych zmian w sprawie przyszłości Uniwersytetu Środkowoeuropejskiego.

Wreszcie KE wyraziła poważne zaniepokojenie niezależnością sądownictwa w kraju, w szczególności decyzją rządu o utworzeniu nowego sądu administracyjnego. Eksperci Komisji twierdzą, że nowy sąd niszczy system kontroli i równowagi. W swojej analizie KE wzięła pod uwagę opublikowaną 19 marca 2019 r opinię Komisji Weneckiej, w której stwierdzono, że w rękach ministra sprawiedliwości, przyszłego prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego i przyszłych sędziów tego sądu skoncentrowane są “bardzo szerokie uprawnienia”. Ponadto Komisja Wenecka stwierdziła, że ”brakuje skutecznych mechanizmów kontroli i równowagi, które mogłyby przeciwdziałać nadużywaniu tych uprawnień”.

Jeśli chodzi o kolejne kroki w trwającej procedurze art. 7 ust. 1, organ wykonawczy UE powiedział ministrom, że to do nich należy teraz decyzja o tym, co dalej, ponieważ dysponują wystarczającym wkładem eksperckim i analizą prawną zarówno ze strony Parlamentu Europejskiego, jak i KE.

Fakt, że udostępniono już tak wiele informacji eksperckich i mało zostało do dodania, mógł mieć duży wpływ na decyzję Judith Sargentini, sprawozdawczynię PE w sprawie art. 7 przeciwko Węgrom i przewodniczącą Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych, która w ostatniej chwili odrzuciła zaproszenie na wtorkowe spotkanie.

Reprezentacja Polski nieobecna

Polski rząd, lekceważąc znaczenie spotkania, zdecydował, że nie chce być reprezentowany na szczeblu ministerialnym. Polski minister ds. europejskich Konrad Szymański powiedział dziennikarzom, że nie widzi powodu, by przegapić swój lot do domu, ponieważ stanowisko jego rządu jest wszystkim dobrze znane.

Po przesłuchaniu poprowadzonym przez Europejski Trybunał Sprawiedliwości w sprawie sytuacji polskich sędziów, Francja i Niemcy we wspólnym oświadczeniu wyraziły nadzieję, że postępowanie w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego wszczęte przez Komisję Europejską w ubiegłym tygodniu i dotyczące nowego systemu dyscyplinarnego dla sędziów, pozwoli na wprowadzenie pewnych ulepszeń. Należy mieć nadzieję, że wdrożone zostanie prawo do skutecznego środka odwoławczego przed niezależnym i bezstronnym sądem. Mimo to Paryż i Berlin są poważnie zaniepokojone faktem, że skutki zmian legislacyjnych wprowadzonych w Polsce mogą podważyć niezależność sądownictwa.

Komisja Europejska wszczęła już dwa postępowania w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego przeciwko Polsce, jedno w 2017 r., a drugie w 2018 r., w związku z wcześniejszą emeryturą dla polskich sędziów i możliwym wpływem zmian prawnych na niezależność sądownictwa.

Francja i Niemcy twierdzą, że obawy dotyczące stanu praworządności w Polsce, które doprowadziły do wszczęcia procedury na podstawie art. 7, nadal nie zostały w pełni i właściwie rozwiązane, dlatego należy zwołać kolejne posiedzenie Rady.

Spotkanie ministrów zakończyło się wydaniem wspólnego oświadczenia Niemiec i Francji, popartego przez 11 innych państw członkowskich. Dziewięć krajów poparło ideę przeprowadzenia wysłuchania Węgier przez Radę do Spraw Ogólnych w czerwcu 2019 r. - termin, który rząd hiszpański uważa za zbyt wczesny. Rumuńska prezydencja UE doszła jednak do wniosku, że Rada rozważyła obecny stan procedur określonych w art. 7 i powinna powrócić do tej kwestii dopiero po osiągnięciu przez członków porozumienia co do kolejnych kroków w tej sprawie.