Nowe technologie i prawa człowieka

Zmiany w uprawnieniach polskich służb zagrażają prawu do prywatności

W polskim Sejmie został złożony projekt nowelizacji ustawy o policji.

by Polish Helsinki Foundation for Human Rights

Jego celem miało być wykonanie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, który zauważył zbyt małą kontrolę nad działaniami służb. Jednak nowelizacja wciąż nie realizuje wyroku TK, a nawet wprowadza przepisy pozwalające na rozszerzenie inwigilacji obywateli.

Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego

Trybunał Konstytucyjny w 2014 r. stwierdził, że obecne przepisy dopuszczają w zbyt szerokim zakresie dostęp służbom do danych telekomunikacyjnych, bo mają one bezpośrednią i nielimitowaną oraz natychmiastową możliwość pozyskiwania danych billingowych od operatorów telekomunikacyjnych. Trybunał w szczególności nakazał wprowadzenie niezależnej kontroli udostępniania służbom danych od operatorów, zagwarantowanie niezwłocznego i komisyjnego niszczenia materiałów pochodzących z inwigilacji jeśli zawierały tajemnice zawodowe oraz nałożenie wymogu na sądy, aby precyzyjnie określały w zezwoleniu na inwigilację jakie dane i jakimi technikami mogą być zbierane. Ponadto TK stwierdził, że osoba inwigilowana musi zostać poinformowana o prowadzeniu działań operacyjnych wobec niej po zakończeniu kontroli. Trybunał nakazał także ustawowe uregulowanie maksymalnego czasu, jaki może trwać inwigilacja. Czas wykonania orzeczenia wynosi 18 miesięcy, a zatem nowa ustawa o policji musi zostać przyjęta przez ustawodawcę do lutego 2016 r.

Nowy projekt ustawy o policji

Jednak projekt nowej ustawy o policji z grudnia 2015 r. nie poprawi obecnej sytuacji i nie zrealizuje wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Fikcyjna kontrola nad działaniami służb, wykorzystywanie billingów we wszystkich sprawach, a nawet w celach analitycznych, brak ochrony tajemnicy adwokackiej - to najpoważniejsze braki projektu.

Obecny projekt ustawy niemal w całości powtarza projekt złożony w poprzedniej kadencji Sejmu i Senatu. Ponadto do poprzedniego projektu wprowadzono kilka zmian, m.in. nie będzie już potrzebna zgoda na śledzenie kogoś przy użyciu GPS, materiały zawierające tajemnice zawodowe (np. dziennikarskie lub adwokackie) nie muszą być natychmiastowo niszczone, a kontrola operacyjna może trwać nawet do 18 miesięcy. Co więcej, kompetencja udostępniania służbom danych została poszerzona o tzw. dane internetowe, do których dostęp będzie możliwy bez każdorazowych wniosków, ale za pomocą sieci teleinformatycznej.

„Zakres danych internetowych jest tak szeroki, że istnieje realne ryzyko, że będą one obejmowały m.in. adresy przeglądanych stron internetowych czy nawet treść komunikacji” – ocenia Barbara Grabowska-Moroz, prawniczka HFPC.

Prawo do prywatności a nowe przepisy

W ocenie Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, takie rozwiązanie pogarsza sytuację jednostki. Obecnie gromadzenie danych internetowych może być prowadzone tylko na podstawie postanowienia prokuratora, zaś osoba, której prawa zostały w ten sposób naruszone może złożyć zażalenie. W świetle projektowanych przepisów osoba, której komputer został w ten sposób przeszukany, najprawdopodobniej może się o tym nigdy nie dowiedzieć.

Zamiast niezależnej kontroli projekt poselski zakłada kontrolę fikcyjną: służby będą co pół roku składać sprawozdanie do sądu, ale – nawet w przypadku stwierdzenia nieprawidłowości – dane nie będą musiały być niszczone. Projekt nie przewiduje też informowania obywateli, że byli przedmiotem zainteresowania służb i nie daje im możliwości zakwestionowania tych działań.

Przepisy niezgodne z orzeczeniem TK i TSUE

Proponowane przepisy są niezgodne nie tylko z wytycznymi Trybunału Konstytucyjnego, ale też z orzeczeniem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Uchylając tzw. dyrektywę retencyjną, TSUE podkreślił, że zasadą powinno być uzyskanie przez służby zgody sądu za każdym razem, zanim sięgną one po dane telekomunikacyjne.

Helsińska Fundacja Praw Człowieka przedstawiła opinię prawną zarówno do poprzedniego projektu z 2015 r. złożonego w poprzedniej kadencji, jak i do obecnej nowelizacji ustawy i wskazała zagrożenia, jakie płyną z postanowień ustawy dla sytuacji jednostki i ochrony prawa do prywatności.

Donate to liberties

Your contribution matters

As a watchdog organisation, Liberties reminds politicians that respect for human rights is non-negotiable. We're determined to keep championing your civil liberties, will you stand with us? Every donation, big or small, counts.

We’re grateful to all our supporters

Your contributions help us in the following ways

► Liberties remains independent
► It provides a stable income, enabling us to plan long-term
► We decide our mission, so we can focus on the causes that matter
► It makes us stronger and more impactful

Your contribution matters

As a watchdog organisation, Liberties reminds politicians that respect for human rights is non-negotiable. We're determined to keep championing your civil liberties, will you stand with us? Every donation, big or small, counts.

Subscribe to stay in

the loop

Why should I?

You will get the latest reports before anyone else!

You can follow what we are doing for your rights!

You will know about our achivements!

Show me a sample!