​Organizacje zajmujące się prawami człowieka starają się uniknąć obowiązkowych filtrów przesyłania

Komisja obiecała udostępnić projekt wytycznych do końca marca. Minęły cztery miesiące, a wytyczne nadal nie zostały opublikowane. W międzyczasie państwa członkowskie UE rozpoczęły już proces implementacji unijnej dyrektywy w sprawie praw autorskich.

Na początku tego tygodnia francuski Senat jednogłośnie głosował za przekazaniem francuskiemu rządowi uprawnień do wdrożenia przepisów dyrektywy w sprawie praw autorskich, między innymi art. 17. Niemcy opublikowały propozycję wdrożenia art. 17 przed końcem czerwca. Podobnie Węgry i Holandia. Z upływem czasu państwa członkowskie UE nie czekają już na krok ze strony Komisji, chociaż niezwykle ważne byłoby spójne stosowanie art. 17, tak aby zapewnić te same prawa i wymagać takich samych obowiązków w całej Europie. Zapewniłoby to również pełne poszanowanie podstawowych praw użytkowników. Zgodnie z art. 17 ust. 10 dyrektywy Komisja, w porozumieniu z dostawcami usług udostępniania treści online, podmiotami praw autorskich i organizacjami użytkowników powinna wydać wytyczne dotyczące stosowania art. 17.

Debata na temat art. 17 wzbudziła spore zainteresowanie, a o wynikach głosowania w Parlamencie przesądziła niewielka liczba głosów. Ostatecznie udało się wypracować kompromis, który bezpośrednio odnosi się do podstawowych praw użytkowników. Równowaga między interesami platform, podmiotów praw autorskich i użytkowników była bardzo ważnym osiągnięciem rozmów trójstronnych i należy zadbać o jej utrzymanie. Nie chodzi o zachowanie równowagi między interesami Hollywood i Doliny Krzemowej. W interesie UE leży zwrócenie uwagi na małe europejskie start-upy i innowacyjne projekty, a także prawa użytkowników – ponieważ są one równie ważne w ustanawianiu tej równowagi.

Artykuł 17 pozostawił państwom członkowskim UE znaczny margines swobody przy wdrażaniu przepisów do prawa krajowego. Nie powinno to jednak oznaczać, że państwa członkowskie mogą lekceważyć Kartę praw podstawowych. Stawką jest wolność słowa, swobodny dostęp do informacji i ochrona danych.

Wyjątki i ograniczenia wprowadzone przez dyrektywę w sprawie praw autorskich wspierają nie tylko wolność słowa, ale także dostęp do informacji. Pandemia COVID-19 wyraźnie dowiodła, że dostęp do informacji i wyjątki dotyczące praw autorskich w obszarze edukacji są niezbędne w kontekście kształcenia naszych dzieci i wspólnego dobrobytu.

Niezbędne jest również wprowadzenie wymagań dotyczących przejrzystości. Jest to również związane z regułami konkurencji i ochroną danych. Te idą w parze. Dlatego państwa członkowskie muszą wymagać przejrzystości platform internetowych i podmiotów praw autorskich. Leży to również w interesie Komisji, ponieważ dostarcza jej wiarygodnych danych o dużych amerykańskich przedsiębiorstwach.

Dyrektywa w sprawie praw autorskich nie wprowadza ogólnych obowiązków monitorowania, a obowiązkowych filtrów przesyłania można uniknąć. Było to kompromisowe rozwiązanie do końca rozmów trójstronnych i należy je utrzymać. Pozostaje także kwestia zaufania do instytucji europejskich. Przy wielu okazjach – za pośrednictwem Parlamentu, państw członkowskich i Komisji – obiecano użytkownikom, że żadne filtry przesyłania nie zostaną wprowadzone.

Niezbędne jest również zastosowanie przepisów RODO. Wszelkie moderowane treści za pośrednictwem algorytmu, takie jak stosowanie filtrów przesyłania, oznacza przetwarzanie danych osobowych. Zgodnie z art. 22 RODO użytkownicy mają prawo nie podlegać zautomatyzowanemu podejmowaniu decyzji bez interwencji człowieka. Ta ogólna zasada dotyczy filtrów przesyłania. Prawo użytkowników do zakwestionowania zautomatyzowanego procesu decyzyjnego uprawnia ich do odmówienia wyrażania zgody na jakąkolwiek metodę zautomatyzowanego filtrowania bez interwencji człowieka.

Te zabezpieczenia są niezbędne do ochrony praw użytkowników. Każde rozwiązanie, które nie jest w pełni zgodne z Kartą praw podstawowych, jest niedopuszczalne. Dlatego tak ważne jest, aby unijne wytyczne zostały opublikowane jak najszybciej, tak aby doradzić państwom członkowskim w trakcie wdrażania dyrektywy i uniknąć sprzeczności między ustawodawstwem państw członkowskich a Kartą praw podstawowych.