Wojna informacyjna: manipulacja prawami człowieka i stosowanie taktyki ”a u was”?

11 czerwca w Wilnie odbyła się konferencja “Prawa człowieka w Europie po transformacji”. Wydarzenie o szczególnym znaczeniu we współczesnym kontekście geopolitycznym.

“Moim zdaniem najbardziej skutecznym narzędziem ochrony umysłów obywateli jest dokładna, łatwo dostępna informacja oraz otwarty, przyjazny dyskurs” - powiedziała dyrektorka Instytutu Monitorowania Praw Człowieka (HMRI), Dovilė Šakalienė, w swojej mowie otwierającej konferencję HMRI “Prawa Człowieka w przekształconej Europie”.

Konferencja została zorganizowana w odpowiedzi na ostatnie informacyjne cyberataki Rosji na Litwę. W oficjalnym badaniu kremlowskiej propagandy przedstawionym liderom Litwy i innych krajów Unii Europejskiej, stwierdza się, że propaganda Kremla stara się podważyć wartości europejskie i wpłynąć na kraje Partnerstwa Wschodniego.

Nowoczesna wojna informacyjna

Według jednego z politologów, uczestniczącego w konferencji, obecną retorykę Kremla w odniesieniu do Litwy najlepiej można opisać terminem ukutym przez Edwarda Lucasa - “nowoczesny a-u-was”?. A-u-was (ang. whataboutism) był taktyką stosowaną przez Związek Radziecki podczas Zimnej Wojny - kiedy kierowano krytykę w stronę Związku Radzieckiego, ten odpowiadał krytyką w nowym obszarze dyskusji, zwykle słabo powiązanym z pierwotnym, rozpoczynającą się od słów: “a u was”.

Taktyka ta pozwalała Rosji na odwracanie krytyki na temat swoich problemów z demokracją lub prawami człowieka poprzez argumentowanie, że sami krytycy nie rozwiązali jeszcze analogicznych lub podobnych problemów na swoim podwórku.

Dziennikarze newslettera 15 min. przedstawili także wyniki swojego najnowszego śledztwa dziennikarskiego. Śledztwo to ujawniło, że rosyjskie narzędzie miękkiej władzy - “Prayfon”, organizacja realizująca tak zwaną “politykę dla rodaków” - bezpośrednio finansuje trzy organizacje działające na Litwie. Zdaniem służb wywiadowczych, organizacje te rozpowszechniają dezinformacje na temat Litwy i w ten sposób starają się stworzyć pretekst na możliwą agresję Kremla.

Prawa człowieka i integracja

“Widzimy jak cienka i niebezpieczna jest granica pomiędzy patriotyzmem a dogmatyzmem, jak wielka jest pokusa i presja, by wyjść poza tę granicę - by udawać, że się nie słyszało kolejnej niepopularnej opinii, że się zapomniało, że wspólnoty narodowe, często określane jako piąty filar, to nasi obywatele, z którymi powinniśmy się integrować zamiast ich odpychać” - powiedział redaktor naczelny DELFI, największego portalu informacyjnego na Litwie.

“W obecnym kontekście geopolitycznym, siły, które są wrogie Litwie czasem wykorzystują prawa człowieka jako narzędzie propagandy. Dlatego też pod żadnym pozorem nie możemy pozwolić na lekkomyślne traktowanie ludzi, ich praw i wolności. Musimy wzmocnić nasz kraj przez zyskanie zaufania naszych obywateli” - powiedział litewski minister sprawiedliwości w porozumieniu.