​Ataki na dziennikarzy relacjonujących wydarzenia z obozów dla imigrantów; Policja używa nadmiernej siły wobec imigrantów

6 marca 2020 r. 256 organizacji wysłało list otwarty do premiera Grecji i przywódców UE z prośbą o „ochronę prawa i ludzkiej godności”. W liście sygnatariusze wyrazili głębokie zaniepokojenie stosowanymi „narzędziami politycznymi” i „prześladowaniami”.

Organizacje wezwały Unię Europejską do działania:

„UE powinna wziąć na siebie znaczną odpowiedzialność za ochronę przemieszczających się osób w związku z zarządzaniem poważnym problemem europejskim, mając na względzie poszanowanie godności ludzkiej i zasad prawa. Prawo do azylu i przestrzeganie zasady non-refoulement są podstawowymi elementami prawa międzynarodowego i unijnego, w związku z czym władze Unii Europejskiej muszą podjąć niezbędne środki w celu ich ochrony.”

25 marca 2020 r. wysłano kolejny list podpisany przez 121 organizacji, w którym przypomniano o zagrożeniach związanych z obecnymi ustaleniami dotyczącymi wjeżdżających do Grecji osób ubiegających się o azyl.

Aby zobaczyć ten materiał, musisz zaakceptować pliki cookie stron trzecich. WOLNOŚĆ SŁOWA I POKOJOWE ZGROMADZENIA

Dziennikarz zaatakowany podczas protestów przeciwko uchodźcom

19 stycznia 2020 r. podczas protestu prawicowych grup przeciwko rządowej polityce migracyjnej w Atenach grupa dziesięciu nieznanych mężczyzn zaatakowała dziennikarza Thomasa Jacobiego, niszcząc jego telefon komórkowy i dyktafon. Z pomocą ruszyła grupa dziennikarzy, której udało się powstrzymać atak. Policja wszczęła dochodzenie w sprawie incydentu. Po ataku Komitet Ochrony Dziennikarzy (CPJ) wydał oświadczenie i wezwał do przeprowadzenia szczegółowego dochodzenia:

„Władze Grecji muszą dokładnie zbadać atak na dziennikarza Thomasa Jacobiego i upewnić się, że może on kontynuować swoją pracę. Dziennikarze muszą mieć swobodę bezpiecznego relacjonowania protestów i działań grup prawicowych, a policja musi wziąć odpowiedzialność za ochronę prasy.” - powiedziała Gulnoza Said, koordynator programu CPJ w Europie i Azji Środkowej.

1 marca 2020 r. grupa protestujących na wyspie Lesbos próbowała zablokować osobom ubiegającym się o azyl możliwość wjazdu do kraju i atakowała relacjonujących wydarzenia dziennikarzy.

Dziennikarze pisali o atakach w mediach społecznościowych:

  • Protestujący skopali i pobili niezależnego fotoreportera Michaela Trammera i wrzucili jego aparat do wody.
  • Protestujący pobili niezależnego fotoreportera Raphaela Knippinga przy użyciu statywu na aparat. Knipping był z Trammerem w momencie ataku.
  • W reportera Der Spiegel, Giorgosa Christidesa, rzucano patykami i ścigano jego samochód.
  • Samochód niezależnej dziennikarki Franziski Grillmeier i fotoreporterki Julian Busch również został obrzucony patykami.

W oświadczeniu CPJ wezwał do przeprowadzenia pełnego dochodzenia w sprawie tych ataków:

„Władze Grecji muszą szybko i gruntownie zbadać ataki na reporterów relacjonujących przepływ uchodźców na wyspie Lesbos i zapewnić, aby mogli oni w sposób bezpieczny i bez obaw kontynuować swoją pracę. Grecka policja ma obowiązek chronić prasę.” - powiedziała Gulnoza Said, koordynator programu CPJ w Europie i Azji Środkowej.
Nadmierna siła stosowana wobec protestujących imigrantów

3 lutego 2020 r. tysiące migrantów, w tym dzieci, zebrało się, aby zaprotestować przeciwko warunkom panującym w przeludnionym obozie Moria i domagać się szybszego przebiegu procedur azylowych. UNHCR wezwał rząd Grecji do zajęcia się złymi warunkami w obozach dla migrantów. Obóz ma pomieścić 3 tys. osób, ale obecnie zamieszkuje go około 20 tys. osób. Policja zastosowała wobec protestujących, w tym dzieci, nadmierną siłę, użyła gazu łzawiącego oraz granatów błyskowych i aresztowała 40 osób.

Środki nadzwyczajne wpływają na protesty migrantów

Od 23 marca 2020 r. rząd nie zezwala na przemieszczanie się osób w Grecji z powodu pandemii koronawirusa (COVID-19). Ludzie mogą iść do pracy, kupić żywność lub leki, odwiedzić lekarza, wyjść z psem na spacer albo ćwiczyć w towarzystwie maksymalnie jednej innej osoby. Muszą zawsze mieć przy sobie dowód tożsamości i dokument potwierdzający powód pozostania na zewnątrz.

24 marca 2020 r. nowa prezydent Grecji Katerina Sakellaropoulou powiedziała w telewizyjnym przemówieniu skierowanym do narodu, że zawieszenie praw i wolności wynika z nadzwyczajnego ryzyka dla zdrowia publicznego i spójności społecznej, ale środki te mają datę końcową. Chwaliła także konsensus wśród sił politycznych kraju podczas kryzysu.

Zawieszenie prawa do zgromadzeń oznacza, że ludzie (obywatele i osoby ubiegające się o azyl) nie będą już mogli protestować w nadchodzących tygodniach przeciwko decyzji greckiego rządu o zawieszeniu systemu azylowego lub przeciw warunkom w zrujnowanych i zatłoczonych obozach dla osób ubiegających się o azyl na greckich wyspach, które z łatwością mogłyby stać się wylęgarnią koronawirusa.

Wiadomości w greckiej telewizji publicznej cenzurują kryzys migracyjny

W swoim oświadczeniu Reporterzy bez Granic (RSF) potępili grecką publiczną telewizję i radio ERT za cenzurę wokół napływu uchodźców i osób ubiegających się o azyl na wyspy oraz tworzenia nowych obozów dla migrantów, co doprowadziło do protestów.

Wiadomości na temat sytuacji na wyspach i nowych obozów dla imigrantów wymagają teraz zgody regionalnego zarządu ERT. Stało się tak po tym, jak reporter opublikował artykuł o gwałtownych starciach, które wybuchły między policją a mieszkańcami greckiej wyspy Lesbos w sprawie obozów dla imigrantów. Zarząd poprosił o usunięcie tego artykułu ze strony internetowej. Wprowadzono nową politykę, która stwierdza, że przed publikacją potrzebne jest uzyskanie zezwolenia.

„Cenzura dziennikarzy zarządzających ERT pracujących na pierwszej linii kryzysu migracyjnego musi się skończyć. Z uwagi na skalę i intensywność starć antyimigranckich na kilku greckich wyspach ważne jest, aby lokalni dziennikarze mogli swobodnie relacjonować incydenty i zapewnić greckiej opinii publicznej pełną i przejrzystą sprawozdawczość”- powiedziała redaktor naczelna RSF Pauline Adès-Mével.