Prawa autorskie: Śpiewająca papuga

Oto ostrzeżenie ode mnie i mojej papugi przed unijną dyrektywą w sprawie praw autorskich. Jeszcze nie jest za późno, aby stanąć w obronie wolności słowa w internecie.

Kupiłem papugę. Przypuszczam, że zrobiłem to pod wpływem impulsu. Poszedłem po słoik musztardy, a w sklepie okazało się, że mają promocję na papugi. Zawsze chciałem mieć zwierzaka, a tamte papugi miały takie ładne upierzenie, że postanowiłem się zdecydować.

Zrobiłem to, co się robi gdy kupi się papugę: nauczyłem ją mówić i śpiewać. Zaczynaliśmy powoli, ale Major Tom szybko się uczył. Chciał umieć coraz więcej i wkrótce nauczył się tego, na czym naprawdę mi zależało: piosenki "Space Oddity".

Chciałem ustanowić rekord świata Guinnessa dla najdłuższej piosenki Davida Bowiego śpiewanej przez papugę. Po dwóch tygodniach treningu Major Tom wykonywał utwór lepiej niż sam Bowie. Zrobiłem dla niego scenę z patyczków po lodach, ustawiłem kamerę i zestaw oświetleniowy, który wcześniej wypożyczyłem. Umieściłem nawet znak "nie przeszkadzać" przed moim mieszkaniem. (Major Tom nie lubił, gdy ktoś mu przerywał).

Nacisnąłem “play” i z głośników poleciała znajoma muzyka. Major Tom zaczął śpiewać jak na zawołanie. Byliśmy w połowie pierwszej próby, kiedy to się stało. Major Tom był w swoim żywiole, a ja w głowie pisałem już przemowę, którą wygłoszę podczas odbierania nagrody Guinnessa. Kołysał się na swojej małej scenie i idealnie trafiał w każdą nutę. Wczuł się.

- “This is Major Tom to Ground Control, I’m stepping through the doooo–” Major Tom skrzywił się lekko, stoczył się ze sceny i upadł na podłogę. Koroner stwierdził, że przyczyną zgonu było nagłe zatrzymanie krążenia spowodowane dużym stresem. Byłem zdruzgotany. Moje marzenia o nagrodzie Guinnessa umarły. Tak jak moja papuga.

Chciałem uhonorować Majora Toma i podzielić się jego geniuszem z resztą świata, nawet jeśli nagrałem tylko połowę utworu. Ze łzami w oczach zalogowałem się na YouTubie, żeby udostępnić nagranie. Czekałem, aż plik się załaduje. Pojawił się komunikat: "Przepraszamy, ale przesyłanie danych zostało zablokowane z powodu naruszenia praw autorskich".

Ostatni występ Majora Toma został zablokowany, ponieważ podczas gdy on śpiewał, w tle leciała piosenka. YouTube, pod groźbą grzywny ze strony UE, uznał, że mój film narusza prawa autorskie. Z powodu unijnej dyrektywy dotyczącej praw autorskich cały świat został pozbawiony geniuszu Majora Toma.

Nie pozwól, aby to spotkało Ciebie albo Twoją papugę! Jeśli proponowana przez UE dyrektywa w sprawie praw autorskich wejdzie w życie, firmy internetowe będą decydowały o tym, co możemy, a czego nie możemy udostępniać - będą decydować o granicach naszej wolności słowa w internecie.

Jeszcze nie jest za późno, aby temu zapobiec. Wystarczy, że klikniesz tutaj i wyślesz list do posłów Parlamentu Europejskiego, prosząc ich o odrzucenie dyrektywy o prawach autorskich. #KeepSharing!

Kliknij tutaj i odwiedź stronę naszej kampanii.