​5 rzeczy, które musisz wiedzieć o ciasteczkach (i o tym, w jaki sposób rujnują Twoje życie osobiste)

Musiałeś kiedyś wybierać między ciasteczkami czekoladowymi a tymi z masłem orzechowym? A między tym, co mówisz o sobie innym a co chcesz zachować dla siebie? Co mają ze sobą wspólnego ciasteczka i prywatność?

1. Ciasteczkowy Potwór

Dorośli mają własnego Ciasteczkowego Potwora i nie przypomina on wcale żarłoka z Ulicy Sezamkowej. Ciasteczkowy Potwór, o którym mowa, wcale nie jest sympatyczny. Jest złodziejem.

Oczywiście nie ma żadnego prawdziwego potwora, który czai się niezauważony w głębi sieci. Jednak najnowszy system reklamy internetowej, stworzony przez Google i Związek Pracodawców Branży Internetowej IAB Europe, udostępnia reklamodawcom informacje na Twój temat, gromadzone za pomocą plików cookie (tzw. ciasteczka). Zgadza się – firmy mogą zobaczyć niezliczone szczegóły dotyczące Twojego życia prywatnego. Jaki jest ku temu istotny powód? Chcą sprzedać Ci rzeczy.


2. Dlaczego mówimy o „ciasteczkach”?

Gdy odwiedzasz swoją ulubioną stronę – lub jakąkolwiek inną stronę internetową – to, co robisz, jest rejestrowane za pomocą plików cookie.

Plik cookie to kod, który witryna umieszcza w przeglądarkach użytkowników, aby móc ich zidentyfikować przy kolejnej wizycie – lub wyświetlać im reklamy online. Pliki cookie zawierają informacje na temat nawyków danej osoby w sieci – artykułów, które czyta, rzeczy, które kupuje, problemów zdrowotnych, o których chce wiedzieć więcej i nie tylko. Całkiem osobiste informacje, prawda? To często bardzo prywatne rzeczy, które wolelibyśmy zachować dla siebie.


3. Twoja ulubiona strona internetowa

Dobra, wszedłeś na swoją ulubioną stronę internetową tylko na sekundę. Twoje działania jest jednak natychmiast śledzone. Informacje te są kradzione, udostępniane i wykorzystywane do sprzedaży powierzchni reklamowej za pośrednictwem internetowego systemu reklamowego znanego jako licytacja w czasie rzeczywistym.


4. Po raz pierwszy, po raz drugi i…

Co to jest licytacja w czasie rzeczywistym? Zasadniczo jest to aukcja – Twoje prywatne informacje są udostępniane wielu firmom, które ubiegają się o prawo do wyświetlenia Ci reklamy. Aukcje są bardzo szybkie: licytacja w czasie rzeczywistym w celu zakupu powierzchni reklamowej na stronie internetowej kończy się w ciągu milisekund potrzebnych do załadowania strony.


5. Znowu ten ekspres do kawy

Dzięki Twoim danym osobowym, które zostały pochłonięte przez stronę, którą właśnie odwiedziłeś, gdy tylko otworzysz nową stronę, zobaczysz reklamę wyszukiwanego wcześniej ekspresu do kawy. A może reklamę karmy dla psów. Cokolwiek reklamodawcy uznają, że może Cię zainteresować.

Co możesz z tym zrobić?

PRZESTAŃ JEŚĆ CIASTECZKA! Żartuję, możesz zjeść ile chcesz! Pamiętaj tylko, żeby zadbać przy tym o ochronę swojego życia prywatnego.

Dołącz do naszej kampanii tutaj – to zajmuje mniej niż minutę – i powiedz o tym swoim znajomym. Powiedz Google i IAB, żeby zmieniły licytację w czasie rzeczywistym i zostawiły Ciebie i Twoje zainteresowania w spokoju.